Po co powstał Mirai Raport
Redakcja, która czyta projekty ustaw, protokoły z konsultacji i raporty z incydentów, zamiast streszczać komunikaty prasowe.
Pracujemy nad dokumentami, które trafiają do Sejmu, ministerstw i urzędów wojewódzkich. Zanim cokolwiek opublikujemy, sprawdzamy numer druku, datę wejścia w życie i to, kogo nowy przepis realnie dotyczy: kierownika komórki IT, inspektora ochrony danych czy pracownika okienka, który przyjmuje wniosek.
Trzy zasady, których się trzymamy
- Źródło przed komentarzem. Każda teza w tekście ma przypis do dokumentu, wyroku albo odpowiedzi na wniosek o informację publiczną.
- Język zrozumiały dla urzędu, nie dla konferencji. Piszemy tak, żeby dało się to przeczytać między jednym a drugim spotkaniem.
- Poprawki na widoku. Jeśli przepis się zmienił albo wytyczne okazały się inne, dopisujemy to do tekstu z datą, zamiast po cichu podmieniać akapit.
Efekt dla czytelnika jest prosty: mniej niespodzianek przy wdrożeniu, krótsza droga od nowelizacji do decyzji w jednostce i jasny punkt odniesienia, gdy trzeba uzasadnić wybór przed przełożonym.
Zobacz, jak pracujemy nad materiałem